✨ New Arrivals Just Dropped!Explore
HomeSklep

RISK AND THE CITY print sky is the limit

RISK AND THE CITY print sky is the limit

Kobiecość i minimalizm w jednym, czyli niby prosta sukienka, a jednak ze spódnicą z pełnego koła. Góra jest podwójna, praktyczna, cieplutka, a dół romantyczny, obfity, spektakularnie podąża za każdym Twoim ruchem. Spodoba się wszystkim fankom naszej bestsellerowej spódnicy Primy Balleriny.

A print? Zaprojektowany przez artystę Marcina Franczaka wzór to wspólny skyline - Wrocław, Szczecin, Katowice, Poznań, Warszawa - wszystkie na jednym obrazku. A to dopiero początek. ;) Zamiast kamienic wzięliśmy na warsztat drapacze chmur. „Zachwycać się architekturą z XIX wieku to nic trudnego, to potrafi każdy. Ja jednak wolę budynki mniej oczywiste, takie, które podobają się mniej, które odstają od otoczenia, są bardziej wymagające, walczą o swoje miejsce w naszym krajobrazie. Projektując print dla Riska nie spodziewałem się, że wyrwane z kontekstu przykłady współczesnej architektury tak ciekawie zagrają pokazane jeden obok drugiego” – mówi Marcin. Stworzył kreślarską kompozycję, która przyciąga wzrok, a przy tym będzie się dobrze nosić. Pionowe linie w czerni i bieli podkreślają graficzny charakter budynków, a przy okazji wysmuklają sylwetkę. A propos sylwetki - ile budynków rozpoznajesz? ;)

Wybierz ROZMIAR
Od $160.00
RISK AND THE CITY print sky is the limit
$160.00
Zdjęcie produktu 1
Zdjęcie produktu 2
Zdjęcie produktu 3
Zdjęcie produktu 4
Zdjęcie produktu 5
Zdjęcie produktu 6
Zdjęcie produktu 7
Zdjęcie produktu 8
Zdjęcie produktu 9
Zdjęcie produktu 10
Zdjęcie produktu 11
Zdjęcie produktu 12

Description

Kobiecość i minimalizm w jednym, czyli niby prosta sukienka, a jednak ze spódnicą z pełnego koła. Góra jest podwójna, praktyczna, cieplutka, a dół romantyczny, obfity, spektakularnie podąża za każdym Twoim ruchem. Spodoba się wszystkim fankom naszej bestsellerowej spódnicy Primy Balleriny.

A print? Zaprojektowany przez artystę Marcina Franczaka wzór to wspólny skyline - Wrocław, Szczecin, Katowice, Poznań, Warszawa - wszystkie na jednym obrazku. A to dopiero początek. ;) Zamiast kamienic wzięliśmy na warsztat drapacze chmur. „Zachwycać się architekturą z XIX wieku to nic trudnego, to potrafi każdy. Ja jednak wolę budynki mniej oczywiste, takie, które podobają się mniej, które odstają od otoczenia, są bardziej wymagające, walczą o swoje miejsce w naszym krajobrazie. Projektując print dla Riska nie spodziewałem się, że wyrwane z kontekstu przykłady współczesnej architektury tak ciekawie zagrają pokazane jeden obok drugiego” – mówi Marcin. Stworzył kreślarską kompozycję, która przyciąga wzrok, a przy tym będzie się dobrze nosić. Pionowe linie w czerni i bieli podkreślają graficzny charakter budynków, a przy okazji wysmuklają sylwetkę. A propos sylwetki - ile budynków rozpoznajesz? ;)